Archiwum miesiąca: kwiecień 2016

We wtorek po sezonie

0 0
Read Time:33 Second

Złotym kobiercem wymoszczone góry
Jesień w doliny przyszła dziś nad ranem,
Buki czerwienią zabarwiły chmury,
Z latem się złtym właśnie pożegnłem…

Ref: We wtorek w schronisku po sezonie
W doliny wczoraj zszedł ostatni gość…
Za oknem plucha, kubek paży w dłonie
I tej herbaty, i tych gór mam dość.

Szaruga niebo powoli zasnuwa,
Wiatr już gałęzie pootrząsał z liści.
Po wiatr pod górę znowu sam zasuwam –
Może w schronisku spotkam kogoś z bliskich.

Ref: We wtorek w schronisku…

Ludzie tak wiele spraw muszą załatwić,
A czas płynie wolno – panta rhei…
Do siebie tylko już nie umiem trafić –
Kochać to więcej z siebie dać czy mniej…

Ref: We wtorek w schronisku…

Biała pastorałka

0 0
Read Time:24 Second

Pastorałko nieś się biała
(Nasypało tego roku)
I na ziemie osowiałą
Przynieś spokój, spokój, spokój

Nieś się biała pastorałko
Słowo niech się ciałem stanie
Ty muzyko zaś nam szparko
Przykaż taniec, taniec, taniec

Hejże nocy! – babo czarna
Tak ci w gwiazdach nie do twarzy
Pozwól sierp księżyca zabrać
Pozwól marzyć, marzyć, marzyć

Że już skarbce napełnione
Mimo klęski urodzaju
Stoły wszystkie zastawiono
W naszym kraju, w naszym kraju

Pastorałko w czapie białej
(Nasypało tego roku)
Ziemi dziwnie rozszalałej
Przynieś spokój, spokój, spokój

Ballada o krzyżowcu

0 0
Read Time:1 Minute, 0 Second

Wolniej, wolniej, wstrzymaj konia, dokąd pędzisz w stal odziany?
Pewnie tam, gdzie błyszczą w dali Jeruzalem białe ściany.
Pewnie myślisz, że w świątyni zniewolony Pan twój czeka,
Abyś przyszedł Go ocalić, abyś przyszedł doń z daleka.

Łam daba daba daj, Łam daba daj, gdzie słońca blask
Tam jesteś ty i jestem ja…

Wolniej, wolniej, wstrzymaj konia, byłem dzisiaj w Jeruzalem.
Przemierzałem puste sale, Pana twego nie widziałem.
Pan opuścił święte miasto przed minutą, przed godziną.
W chłodnym gaju na pustyni z Mahometem pije wino.

Łam daba daba daj, Łam daba daj, gdzie słońca blask
Tam jesteś ty i jestem ja…

Wolniej, wolniej, wstrzymaj konia, chcesz oblegać Jeruzalem?
Strzegą go wysokie wieże, strzegą go Mahometanie.
Pan opuścił święte miasto, na nic poświęcenie twoje
Po co niszczyć białe wieże, po co ludzi niepokoić.

Łam daba daba daj, Łam daba daj, gdzie słońca blask
Tam jesteś ty i jestem ja…

Wolniej, wolniej, wstrzymaj konia. Porzuć walkę niepotrzebną.
Porzuć miecz i włócznię swoją i jedź ze mną i jedź ze mną,
Bo gdy szlakiem ku północy podążają hufce ludne
Ja podnoszę dumnie głowę i odjeżdżam na południe.

Łam daba daba daj, Łam daba daj, gdzie słońca blask
Tam jesteś ty i jestem ja…

Bal (Niebieski panie dyrektorze)

0 0
Read Time:39 Second

Pociemniał blask i moc truchleje, radio nadaje o pokoju.
Znak to, że musi – idą święta – kiermasz dobroci i nastroju.
Niebieski Panie, Dyrektorze, nim się pojawi pierwsze danie –
na wigilijnym, białym stole – znajdziesz coroczne moje podanie.

Ref. Zamień mój żal na bal, na bal, a sny pozamieniaj na dni.
Dla Ciebie to kwestia zmiany liter, dla mnie to życie.

Być może po mnie pozostanie tak popularne dziś „niewiele”,
nie jest tak trudno trafić z życiem między UNESCO a skup butelek.
Wiem, nie ma sensu ni powodu, abym cię prosił o ratunek,
to tylko moje małe sprawy, ty masz na głowie ten gatunek.

Ref. Zamień mój żal na bal…

Niebieski Panie, Dyrektorze, gdzieś między karp, a śledź w śmietanie
składam co roku, mimo wszystko, to podniszczone już podanie.

Ref. Zamień mój żal na bal…

Chyba już można iść spać

0 0
Read Time:32 Second

Ref. Chyba już można iść spać
Dziś pewnie nic się nie zdarzy
Chyba już można się położyć
Marzeń na jutro trzeba namarzyć

Tamtą kartkę z wczorajszej nocy
Trzeba zmiąć i położyć w koszu
I od nowa na nowej kartce
Pisać nowy, niemiłosny list do losu

Ref. Chyba już można iść spać…

Albo donos napisać na życie
Bo należy mu się swoją drogą
I podpisać zgryźliwie „życzliwy”
Tylko gdzie to wysłać, do kogo

Ref. Chyba już można iść spać…

Takie łóżko, a taka dobra rzecz
To był świetny pomysł z tym łóżkiem
Jak ktoś chce sobie życie poprawić
To wystarczy poprawić poduszkę

Ref. Chyba już można iść spać…

Missouri (O, Shenandoah)

0 0
Read Time:23 Second

 O Missouri, Ty wielka rzeko!
– Ojcze rzek, kto bieg twój zmierzy?
Wigwamy Indian na jej brzegach.
– Away, gdy czółno mknie poprzez nurt Missouri.

O Shenandoah, jej imię było,
I nie wiedziała, co to miłość.

Aż przybył kupiec i w rozterce
Jej własne ofiarował serce.

Wziął czółno swe i z biegiem rzeki
Dziewczynę uwiózł w kraj daleki.

O, Shenandoah, czerwony ptaku,
Wraz ze mną płyń po życia szlaku.

 O, Missouri, Ty wielka rzeko!
Wigwamy Indian na jej brzegach.

Na zawsze (A przecież miało być zielono…)

0 0
Read Time:40 Second

Spokojnie to tylko ja
Chodzę wokół Ciebie jak kot
Oboje znamy  ten smak
Niepowtarzalny Twój wzrok
I stoisz tu sama  jak deszcz
Co sączył się przez ten dzień
To znów ostatni mój wiersz
Pożegnać się z tobą chcę

Ref. A przecież miało być zielono
W Twych oczach się miałem ukrywać
Że gdzieś tam planów nie skończono
Pomyśl choć o Tym i wybacz
Podobno chcesz na mnie tu czekać
Nie warto bo nie ma na kogo
Przed Tobą szeroka jest rzeka
I wcale nie trzeba w niej tonąć

A jednak wciąż jeszcze jestem
Wciąż krążę tak wokół Ciebie
Zniknąć chcę stąd bezszelestnie
Lecz coś mnie tu trzyma- nie wiem
Ale bliżej nie mogę też podejść
Bo przecież nie byłoby wiersza
Tak będzie trwał ten nasz rozejm
Z moim księżycem obok Twego serca

Ref. A przecież…

Truskawka

0 0
Read Time:1 Minute, 1 Second

Pod numerem chyba osiemnaście
W czerwonej od cegieł kamienicy
Było miejsce, ktore każdej prawie nocy
Przyciągało ludzi z calej ulicy

Przychodzili z plecakami, z siatkami
wystarczyło zapukać w okienko
I za chwile przygarbiony staruszek
Witał ich chudą, wyciągnietą ręką

Zaraz potem wychodzili z usmiechem
Zajmowali wszystkie podwórkowe ławki
I tak siedząc pod księżycem powoli zjadali
Zakupione przed chwila czerwone truskawki

Ref. O każdej porze roku
W tej małej, smutnej kamienicy
zawsze uśmiechnięty staruszek
Miał truskawki dla całej ulicy

Tak trwało to dziesiatki lat
Truskawki jadły dzieci i ich babcie
I nie slyszal nidy cały wielki świat
Jak szuraja noca truskawkowego dziadka kapcie

Az zdarzylo sie pewnego razu
Że ktos chyba nie z tej kamienicy
Zakupione noca pachnace owoce
Sprzedawał rankiem na innej ulicy

No, a noca przyszlo mnóstwo ludzi
Tak jak zawsze stukali w okienko
I odeszli nad ranem z pustymi torbami
Nikt ich nie powitał wyciągnieta reka

Ref. O każdej porze roku…

Od tamtej pory juz tylko na wiosne
Czerwienieja uliczne stragany
Soczystymi, pachnacymi truskawkami
Karmią swoje dzieci wszystkie mamy

I juz nie ma tej starej kamienicy
Nikt nie wie co sie stalo ze staruszkiem
Tylko czasem noca – nikt nie wie skad
Mozna znaleźć truskawke pod łóżkiem

Ref. O każdej porze roku…

Tobie siebie ja

0 0
Read Time:25 Second

Nie szukałem wcale
Samo wpadło w ręce
Małe, czarno- białe zdjęcie

Uśmiech przywołało
Iskrą wpadło w serce
Małe, czarno- białę zdjęcie

Ref. Papierowy kawalątek, na odwrocie słowa tkwiące
Tobie siebie ja

Troche się zniszczyło
Ma jedno zagięcie
Małe, czarno- białe zdjęcie

Teraz go nie zgubię
Będzie z mna wszedzie
Małe, czarno-białe zdjęcie

Ref. Papierowy…

Znieruchomiał obraz
W oczach twych dziewczęcych
Na małym, czarno- białym zdjęciu

Teraz, gdy Cię spotkam
O usmiech poproszę
Jak na zdjęciu, co wciąż z soba nosze

Ref. Papierowy…

IV „Harcogranie”

0 0
Read Time:1 Minute, 11 Second

W dniach 1-3.04.2016 w Starachowickim Centrum Kultury odbył się IV Festiwal Piosenki Harcerskiej i Turystycznej „Harcogranie”. Najważniejszym wydarzeniem były trwające praktycznie całą sobotę zmagania drużyn oraz zespołów z terenu całej Polski. Artyści występowali w 3 kategoriach: do lat 14, 20 oraz OPEN. 111 ADH, pomimo bardzo wyrównanego poziomu, udało się zająć pierwsze miejsce. Zaraz za nami w tej samej kategorii na podium stanął Hufcowy Zespół Muzyczny „Nie Ogarniesz” z Ostrowca, a trzecie miejsce zajęła solistka z naszej drużyny, Weronika Traczyk.

Oto wszyscy laueraci konkursu:
Do lat 14:
I miejsce: Ania Orczyk 100 DH „WATAHA”
II miejsce: Wiktoria Pocheć z GZ „Przyjaciele Koziołka Matołka”
III miejsce: 122 DH „Ogniki” Rudki
Wyróżnienie: Próbna Gromada Zuchowa „Przyjaciele Koziołka Matołka”

Do lat 20:
I miejsce: 111 Artystyczna Drużyna Harcerska im. K.K. Baczyńskiego
II miejsce: Hufcowy Zastęp „Nie ogarniesz” Ostrowiec Św.
III miejsce: Weronika Traczyk z 111ADH
Wyróżnienia:
– 2DH im. Mariana Langiewicza
– zespół „Lupusy i wilk” z 101 DSH „Lupus”

OPEN:
I miejsce: Chór z ZS nr 9 w Lublinie
II miejsce: Karolina Rakowska
III miejsce: Zespół „Manufaktura” Annopol
Wyróżnienia:
– Duet: Ania Polańska i Agnieszka Waszak z Kielc;
– „Turyści Futuryści”
– „Seniornutki” z KS „Łysica-Żubry”.

Po wszystkich występach odbył się koncert galowy, który rozpoczął recital laureatki trzech poprzednich edycji festiwalu, Kasi Gęborek. Gwiazdą wieczoru był zespół „Dom o Zielonych Progach”, który poruszył publiczność do tańca pod samą sceną.

https://www.youtube.com/watch?v=WpSSn3L9eb8