We wtorek po sezonie

Views: 307
0 0
Read Time:33 Second

Złotym kobiercem wymoszczone góry
Jesień w doliny przyszła dziś nad ranem,
Buki czerwienią zabarwiły chmury,
Z latem się złtym właśnie pożegnłem…

Ref: We wtorek w schronisku po sezonie
W doliny wczoraj zszedł ostatni gość…
Za oknem plucha, kubek paży w dłonie
I tej herbaty, i tych gór mam dość.

Szaruga niebo powoli zasnuwa,
Wiatr już gałęzie pootrząsał z liści.
Po wiatr pod górę znowu sam zasuwam –
Może w schronisku spotkam kogoś z bliskich.

Ref: We wtorek w schronisku…

Ludzie tak wiele spraw muszą załatwić,
A czas płynie wolno – panta rhei…
Do siebie tylko już nie umiem trafić –
Kochać to więcej z siebie dać czy mniej…

Ref: We wtorek w schronisku…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *