Miłość

Views: 294
0 0
Read Time:23 Second

Słońce, słońce w ramionach
Czy twego ciała kryształ pełen
Owoców białych, gdzie zdrój zielony tryska,
Gdzie oczy miękkie w mroku
Tak pół mnie, a pół Bogu.

Twych kroków korowody
W urojonych alejach,
Twe odbicia u wody
Jak w pragnieniach, w nadziejach.

Twoje usta u źródeł
To syte, to znów głodne,
I twój śmiech, i płakanie
Nie odpłynie, zostanie.

Uniosę je, przeniosę
Jak ramionami – głosem,
W czas daleki, wysoko,
W obcowanie obłokom.
Tak pół mnie, a pół tobie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *