Read Time:30 Second
Przez liście sączy się mgliście czyste złoto
Do lata na przełaj przez las idziemy piechotą
Po wspomnień śladach do brzegu i nic więcej
Przelotny wiatr czule głaszcze nasze ręce
Ref: Tu dzień się rodzi ze snu jeziora żywym oddechem
A serce na lasu szum odpowiada echem
Tu księżyc łakomy jak kot połyka cisze
A świat daleko jest tak że nie słyszę
Na ścieżkach prostych i krętych i na niebie
Szukamy szczęścia i gwiazd szukamy siebie
Bezsilni bezlistni całkiem w okamgnienie
Zapadamy w to miejsce na zawsze jak w milczenie
Ref: Tu dzień się rodzi ze snu jeziora żywym oddechem…