Wszystkie wpisy, których autorem jest Krzysztof Domański

Indiańskie lato

0 0
Read Time:47 Second

Świat się deszczem rozpłakał na dobre
Kapie z dachu, kapie z drzewa, kapie z nieba
Rozmazało się, zamgliło południe
Na kantatę w pastelowych odcieniach

A naprzeciw oniemiały październik
Czerwienieje i blednie na przemian
Zbiera myśli na bocznej uliczce
Szuka listu zmiętego po kieszeniach

Ref. Proszę , przyjdź, tyle dni
Już na ciebie czekam z tą herbatą
Tą herbatą, co nazywa się
Co nazywa się „Indiańskie lato”
Proszę, przyjdź, łykam łzy
Łykam i przepijam je herbatą
Tą herbatą…

Chłód za oknem zwarzył dzikie wino
I już nie wiem, co by było, gdyby
Strząsam kropel minuty i czekam
Z przyklejonym nosem do szyby

Ref. Proszę, przyjdź, bo świat mi
Na wskroś przesiąkł tobą i herbatą
Tą herbatą, co nazywa się
Co nazywa się „Indiańskie lato”
Tylko przyjdź, biegnę do drzwi
W całym domu pachnie już herbatą
Tą herbatą…
Please come, I run to the door
W całym home pachnie już tea
Tą tea, co name się
Co name się „Indian summer”

Zabawki

0 0
Read Time:49 Second

Psy już szczekają na dobranoc
Pora nam wracać do siebie
Dziś na długo nie zostanę
Bo coraz mokrzej jest na niebie

I tak się za chwilę spotkamy
Gdzieś we śnie, każde w swoim łóżku
Szkoda tylko, że to co mnie czeka
Nie twoją dłonią, lecz moją jest poduszką
Ref. Każde z nas ma inne zabawki

Które płaczą, kiedy je zostawić
A że nie pasują do tej samej szafki
Trzeba się swoimi tylko bawić

A to był nasz ostatni wieczór
Ty musisz komuś opowiedzieć bajkę
Ja na szczęście nic nie muszę
Tylko poczuć przed zaśnięciem dobrą fajkę

Taki już piękny jest świat
Że nie wszystko się daje ze sobą połączyć
Nocna taksówka nie bardzo pasuje
Do konia pędzącego po łące

Ref. Każde z nas ma inne zabawki…

I na pewno nie tak łatwo pozbędę się nocy
Rozpalonych kroków wokół twoich sennych rzęs
Zepsutymi zabawkami ostrzelam cię z procy
Za daleko będę by zobaczyć w oczach ślady łez

Ref. Każde z nas ma inne zabawki…

Sweter

0 0
Read Time:30 Second

1.Nad miastem od tygodnia
Ponura nieba czapka
I letnie dni spadają
Jak z drzew zielone jabłka

Nie było cię na moście
Na rynku i nad rzeką
Znów kuje słoną kroplą
Twarz Twoja pod powieką

Ref. Uwierzę w każdą bzdurę, przepędzę każdą chmurę
Z Twoim swetrem w ramionach będę spać
Rozświetli całą ziemię ten blask, co we mnie drzemie
Bo przy tobie na wszystko mnie stać

2.Jestem jak walizka
Zamknięta i milcząca
Na świata parapecie
Gazeta sprzed miesiąca

W wilgotnym traw szeleście
Gdzieś na podmiejskiej łące
Poczekam na twój uśmiech
Jak czeka się na słońce

Ref. Uwierzę w każdą bzdurę…

Skrawek

0 0
Read Time:28 Second

1. Wiatr już z sosen wywiał na dobre
Szepty lasu spękane jak kora
I najmniejsze zmarszczki wygładził
Na stroskanej twarzy jeziora
Gwiazdozbiory cudnie roziskrzone
Tatarakiem pachnie i nadzieją
Dzisiaj miłość będziemy wyznawać
Pod rozpiętą jak żagiel Kasjopeją

Ref. Wystarczy że jesteś blisko
Że czujesz jak ja to wszystko
Jak noc otula nas niebem
Gwiazdami karmiąc jak chlebem
Ten ziemi skrawek maleńki
Zna wszystkie nasze piosenki
A miłość każda pamięta
Krzak każdy trzcina i mięta

2. Noc za chwilę odejdzie za las
Zagarniając gwiazdy do sieci
Pod spłowiałym starym namiotem
Zasypiamy szczęśliwi jak dzieci

Pod parasolem

0 0
Read Time:26 Second

Pod parasolem z rudej trawy
Siadam i mieszkam w jesieni.
I wiele mam u głogów sławy,
W procesji gór się niosą śpiewy.
Błogosław wędrowca totemie,
Ja wierzę w twe kudły płowe.
Daj wielki wóz na ziemię,
I głogów kołdry czerwone.

Ref.
Ja wierzę w twe gesty gwałtowne
I w leśny wizerunek twarzy
I że te jesiony przy drodze
To szereg świętych się jarzy.

Na Makowicy sam mrok widnieje,
Ze sforą rudych miesięcy.
W dymach nikomu nieznana,
Pisze się pieśń włóczęgi.

Ref.
Ja wierzę w twe gesty gwałtowne…

Piosenka dla powracających

0 0
Read Time:36 Second

1. Gdy w gardle staje wczorajsza łza
Gdy się udaje więcej niż ma
Wtedy warto przemierzyć świat
Znaleźć samego siebie sprzed lat

Gdy się myśli plączą po bezdrożach
W noce ciemne bez gwiazd i bez snu
I naprawdę dłużej nie da się wytrzymać
To się pakuj i przyjeżdżaj tu

Ref. Trzeba wrócić
Dotknąć wspomnień gołą ręką
Trzeba wrócić
Dać się uwieść letnim burzom i piosenkom
Pora wracać póki wzrusza jeszcze
Stary las głaskany ciepłym deszczem

2. Jak psa w wieczór w ucho podrapać
Wiersz urodzić jasny i cichy
Stać i wdychać zapach piołunu
Przy zwalonej chatce Marychy

Pod pogańskim słońcem wygrzać serce
Mgły podziwiać i przejrzystość nieb
I wystawiać na podmuchy wiatru
Pełen marzeń o jutrze siwy łeb

Ref. Trzeba wrócić…

Dwie Wyspy

0 0
Read Time:45 Second

Nastała już ciemna noc
A gwiazdy spowił chmury koc
Wychodzę na brzeg morza
Szukać ostrego noża
Żeby wypruć sobie flaki
Bo widocznie jestem nie taki
Jak byś chciała moja bejbe
Moja mała

Ref:
Na jednej wyspie ja
Na drugiej jesteś ty
Czy kiedyś w życiu się
Spotkamy my my my
Na jednej wyspie ja
Na drugiej jesteś ty
Czy kiedyś w życiu się
Spotkamy my my my
W łóżku
Mój kopciuszku

Liczę dni miesiące lata
Tak będzie do końca świata
A może szumi szumi
W tę letnią ciepłą noc
Przyleciały już ptaki
By wydziobać moje flaki
To dla ciebie moja bejbe
To wszystko dla ciebie

Ref.
Na jednej wyspie ja…

Nawet nie masz porządnej fury
Nie wspomnę o braku komóry
I czym byś ją woził chłoptasiu
Na disko pod Skarżysko
Ona ma wymagania
I na nic twoje starania
Nie masz kasy to spadaj
Na drzewo kolego

Ref.
Na jednej wyspie ja…

Ameryka

1 0
Read Time:27 Second

1. Jeśliś jest, to Twoje myśli znam, więc
Wiem, że czekasz na pustkowiu,
Wyciągam obie dłonie, by księżyc spłynął na mnie
I wzniecił we mnie ogień, więc

Ref. Pozwól mi żyć, gdy huragan dmie
I Ameryka czeka, by porwać mnie.
Pozwól mi żyć, gdy zaczyna płonąć ogień
I uchroń mnie przed głosem diabła
Płynącym z telefonu.
Łapaj diru daj…

2. Jeśliś jest, to Twoje myśli znam, więc
Wiesz, że czekam Cię w zaułkach
I w podejrzanych bramach, czekam na końcu świata,
Na życia autostradach, więc

Ref. Pozwól mi żyć…

Sielanka o Gibach

0 0
Read Time:30 Second

Przez liście sączy się mgliście czyste złoto
Do lata na przełaj przez las idziemy piechotą
Po wspomnień śladach do brzegu i nic więcej
Przelotny wiatr czule głaszcze nasze ręce

Ref: Tu dzień się rodzi ze snu jeziora żywym oddechem
A serce na lasu szum odpowiada echem
Tu księżyc łakomy jak kot połyka cisze
A świat daleko jest tak że nie słyszę

Na ścieżkach prostych i krętych i na niebie
Szukamy szczęścia i gwiazd szukamy siebie
Bezsilni bezlistni całkiem w okamgnienie
Zapadamy w to miejsce na zawsze jak w milczenie

Ref: Tu dzień się rodzi ze snu jeziora żywym oddechem…

Parasol

0 0
Read Time:42 Second

Czas nam sosny do ziemi pochyla,
już niejedną złamał po drodze.
Coś się rodzi, coś mija co chwila,
a gwiazdy mieszkają w jeziorze.
W oczach dziewczyn iskierki te same,
co wskoczyły tam prosto z ogniska,
córki nagle zmieniają się w mamy
i bledną adresy na listach.

Ref.: Co nas przy sobie trzyma – drużyna,
gdzie dla przyjaźni miejsce – serce,
jak w cichym porcie keja – nadzieja
cichutko sobie czeka na więcej.
Co nasze drogi zmienia – marzenia,
co ważne jest i było – miłość,
co przetrwa każdą zamieć – pamięć,
o tym co się razem przeżyło…

Stare sosny widziały już wiele,
młodym ciągle do nieba daleko,
szumią swoje pytania przez zieleń,
jak wygrać z kamieniem i rzeką.
Przytuleni do kory bezpiecznie,
nie dajemy się burzom i czasom,
przed ulewą nas chroni skutecznie
z rudej trawy zrobiony parasol.

Ref.: Co nas przy sobie trzyma – drużyna…